Financjerki bezglutenowe pistacjowo - różane

Financjerki to małe francuskie ciasteczka zazwyczaj w kształcie prostokąta lub owalu. Charakterystyczne składniki to palone masło i brak żółtek z jajek. Ciasteczka są miękkie, lekko chrupiące na zewnątrz, a miąższ w środku jest lekko ciągnący. Smak jest dowolny, można upiec klasyczne migdałowo – waniliowe lub poeksperymentować z innymi składnikami. Ja wybrałam pistacje jako orzechową bazę i połączyłam je, już nie pierwszy raz, z różą, bo ten zestaw jest wyjątkowo udany. Ciasteczka są niebywale smaczne. Polecam!

 

24 ciasteczka (ilość zależy od wielkości foremek)

 

Składniki:

  • 140 g masła
  • 2 łyżki syropu kokosowego (lub innego roślinnego)
  • 150 g cukru
  • 1 ½ szklanki pistacji zmielonych na proszek (ok. 150 g)
  • 40 g ( ¼ szklanki) mąki gryczanej
  • szczypta soli
  • 3 białka z dużych jajek
  • 1 łyżeczka ekstraktu różanego

Lukier:

  • 100 g cukru pudru
  • 1 łyżka suszonych płatków róży
  • 3 łyżki wody
  • 2 łyżki drobno posiekanych pistacji

 

 

 

Foremki (polecam stalowe) wysmarować masłem, ustawić na płaskiej blasze do pieczenia i wstawić do zamrażalnika.

Masło umieścić w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia. Następnie gotować przez ok. 10 minut , aż zmieni kolor na brązowy i zacznie pachnieć ‘orzechowo’. Zdjąć z palnika, dodać syrop kokosowy, wymieszać i odstawić do przestudzenia.

W misce wymieszać cukier, zmielone pistacje, sól i mąkę. Dodać białka i ekstrakt różany, wymieszać. Powoli dodawać masło z syropem mieszając do połączenia.

Napełnić foremki ciastem do ¾ wysokości. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C, zmniejszyć od razu temperaturę na 190°C i piec ok. 15 minut (do suchego patyczka). Wyjąć z foremek i wystudzić na kratce.

Lukier: płatki róży zmielić w młynku na proszek. Połączyć je z cukrem pudrem, dodać wodę i utrzeć na gładką, gęstą, lecz wciąż półpłynną miksturę. Polać wierzch każdego ciasteczka i posypać kawałeczkami pistacji.


 

Kategoria: Ciasteczka i drobne wypieki.

Tagi: bezglutenowe, pistacje, róża.

Drożdzówki szpinakowe z pistacjami

Kolejna wersja dwukolorowych drożdżówek. Tym razem w wydaniu wiosennym, zielonym. Ciasto zabarwione jest szpinakiem, a nadzienie wykonane z pistacji. Smak szpinakowy jest bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny (może wcale dla niektórych), za to ciasto ciekawie wygląda. Nadzienie z samych pistacji z odrobiną cukru jest bardzo wyraziste. W sumie to pyszne, mięciutkie drożdżówki pistacjowe. Polecam!

 

12 drożdżówek

 

Ciasto:

  • 480 g mąki
  • 3 łyżeczki drożdży suchych
  • 180 ml lekko ciepłego mleka
  • 100 g cukru
  • szczypta soli
  • 90 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 łyżki liofilizowanego szpinaku (proszku)

Nadzienie:

  • 100 g pistacji
  • 1 łyżka oleju kokosowego w stanie stałym
  • 2-3 łyżki cukru pudru

 

 

Drożdże wsypać do małej miski z 1 łyżką cukru i wlać połowę mleka (lekko ciepłego). Wymieszać i odstawić na 15 minut. W misie miksera wymieszać mąkę, resztę cukru i sól. Do reszty mleka w rondelku dodać masło i delikatnie podgrzać, aby masło się rozpuściło, całość nie może być jednak zbyt gorąca. Do mąki dodać rozczyn z drożdży, jajko, wanilię i masło z mlekiem. Wyrobić końcówką w kształcie haka przez ok. 8-10 minut do uzyskania jednolitego i elastycznego ciasta. Wyjąć ciasto z miski i podzielić na pół. Do jednej połowy dodać szpinak w proszku i krótko wyrobić ręcznie, tylko tyle, aby się równo wchłonął. Odstawić oba ciasta (w osobnych miskach) na ok. 1-1,5  godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i podwojenia objętości.

Wykonać nadzienie: pistacje umieścić w malakserze i rozdrabniać tak długo, aż powstanie masło pistacjowe. Dodać olej i cukier, wymieszać do połączenia. Jeśli masa jest bardzo gęsta i zbita dodać trochę więcej oleju.

Wyrośnięte ciasta wyjąć na oprószoną mąką stolnicę i rozwałkować każde w kształt prostokąta o wymiarach 40 x 20 cm. Na płacie jasnego ciasta rozprowadzić równomiernie masło pistacjowe. Przykryć zielonym ciastem i także rozsmarować na nim masło pistacjowe. Podzielić ciasto na 12 pasków o długości 20 cm i szerokości ok. 3 cm. Zwinąć każdy pasek w ślimaczka. Na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia ułożyć po 6 bułeczek, w ten sposób, aby tworzyły kółko stykając się bokami (jak na zdjęciu). Odstawić na 20 minut w ciepłe miejsce, na czas rozgrzewania piekarnika do 180°C. Można też włożyć blachy do lodówki na noc i upiec bułeczki następnego dnia rano. Należy je wyjąć z lodówki 15 minut przed pieczeniem. Następnie piec ok. 20-25 minut (zależy to od piekarnika i należy sprawdzać kiedy ciasto się przestanie się kleić, a spód będzie wydawał głuchy dźwięk przy puknięciu).  Po pierwszych 10 minutach pieczenia można przykryć wierzch folią aluminiową, aby zachować żywe kolory ciasta. Podawać ciepłe lub przestudzone.


 

 

Kategoria: Ciasta drożdżowe.

Tagi:  drożdże, pistacje, szpinak.

Canneles kawowe i kakaowe

Canneles to francuski wypiek pochodzący z regionu Bordeaux. To małe ciasteczka w charakterystycznym kształcie rowkowanych cylindrów. Z zewnątrz jest chrupiąca, skarmelizowana skórka, a wnętrze przypomina ścięty budyń. Charakterystycznym składnikiem obecnym w tym wypieku jest rum, najlepiej ciemny. Przygotowanie ciasta nie jest skomplikowane, ale trzeba pamiętać, że wymaga ono czasu dojrzewania od 24 do 36 godzin. Drugim ważnym elementem jest posiadanie specjalnej foremki do canneles. Ja używam foremki stalowej i taką polecam, na ryku są dostępne silikonowe, ale po pierwsze zapach silikonu przedostaje się do ciasta, a po drugie nie powstaje wtedy klasyczna, chrupka skórka na zewnątrz. Smak ciasteczek jest wyborny i naprawdę warto je upiec. Polecam!

 

12 canneles

 

Składniki:

  • 2 x 50 g ( 2 x ¼ szklanki) cukru
  • 2 x 40 g (2 x ¼ szklanki) mąki
  • szczypta soli
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej (proszku)
  • 1 łyżka kakao
  • 375 ml (1 ½ szklanki) mleka
  • 30 g (2 łyżki) masła
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki ciemnego rumu

 

 

 

Mleko, masło i wanilię umieścić w rondelku i zagotować. Zdjąć z palnika i przestudzić nieco. W misce roztrzepać jajko i żółtko, dodać sól, ciepłe mleko z masłem oraz rum i wymieszać dokładnie. Rozdzielić masę na dwie równe części. Do każdej dodawać stopniowo porcję cukru i mąki mieszając, aby uniknąć grudek. Do jednej masy dodać kawę, do drugiej kakao. Wymieszać. Przykryć obie miski i wstawić do lodówki na 24 do 36 godzin.

Metalową foremkę do canneles posmarować rozpuszczonym masłem (każdy cylinder na wszystkich powierzchniach) i wstawić do zamrażalnika. Jeśli posiadamy osobne foremki małych cylindrów należy je ustawić na płaskiej blasze do pieczenia.

Po upływie odpowiedniego czasu wypełnić foremki do wysokości ¾ (połowę cylindrów masą kawową, a połowę masą kakaową) i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 220°C. Po 10 minutach obrócić foremkę o 180°. Po kolejnych 10 minutach znowu obrócić foremkę i zmniejszyć temperaturę do 200°C. Piec dalsze 20 minut, a w połowie tego czasu ostatni raz obrócić foremkę. Kiedy upłynie czas pieczenia wyjąć formę z piekarnika, nie sprawdzając patyczkiem (nie należy się przejmować jeśli bulgoczą na powierzchni krople masła). Po upieczeniu zostawić ciasteczka na 5 minut w formie, a następnie wyjąć je i wystudzić na kratce.


 

Kategoria: Ciasteczka i drobne wypieki.

Tagi: kakao, kawa, rum.

Babka cytrynowo - migdałowa

To proste, a zarazem pyszne ciasto nadaje się zarówno jako umilacz chwil przy kawie jak również na bardziej odświętne okazje. Przygotowanie jest niezbyt pracochłonne, a efekt znakomity. Dwa smaki cytryny i migdałów przeplatają się harmonijnie i są wyczuwalne w każdym kęsie. Dzięki składnikom takim jak mielone migdały i likier migdałowy ciasto jest miękkie, puszyste i wilgotne, zachowuje świeżość przez kilka dni. Od razu uprzedzę wszystkie obawy – procenty ulatniają się w temperaturze 85°C, więc po upieczeniu zostaje nam tylko smak i spokojnie możemy podać ciasto dzieciom. Ja dodałam do ciasta warstwę lemon curd, tylko dlatego, że została mi resztka z innego wypieku, można pominąć, choć oczywiście zachęcam, aby dodać – wspaniale podkreśla smak i poziom rozkoszy. Polecam!

 

forma do babki 2,5 l

 

Składniki:

  • 225 g masła, rozpuszczonego
  • 200 g (1 szklanka*) cukru
  • 2 łyżki skórki startej z cytryny
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka ekstraktu z migdałów
  • 125 ml (½ szklanki) mleka
  • 3 jajka
  • ½  szklanki likieru migdałowego (ja dałam Baileys Almande 13% alc.)
  • 320 g (2 szklanki) mąki
  • 110 g (1 szklanka) mielonych migdałów (mąki migdałowej)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼  łyżeczki soli
  • 3 łyżki lemon curd (opcjonalnie)

Lukier:

  • 100 g cukru pudru
  • 3-4 łyżki mleka migdałowego (lub zwykłego mleka z 1 łyżeczką ekstraktu migdałowego)

 *szklanka o pojemności 250 ml

 

 

 

Wymieszać w misce rozpuszczone masło, cukier, skórkę cytrynową i oba ekstrakty. Do osobnej miseczki wbić jajka i lekko ubić widelcem. Dodać jajka wraz z mlekiem i likierem migdałowym i wymieszać (zmiksować) dokładnie. Dodać mąkę, mielone migdały, proszek do pieczenia i sól, wymieszać (zmiksować), aby nie było widać śladów mąki. Formę wysmarować masłem i oprószyć mąką. Wlać ciasto do wysokości połowy formy. Wyłożyć na ciasto warstwę lemon curd, unikając stykania go z krawędzią formy. Na lemon curd wyłożyć resztę ciasta.  Piec 1 godzinę (do suchego patyczka) w temperaturze 175°C. Wyjąć z piekarnika i odstawić do wystudzenia w formie, a następnie wyjąć z formy.

Wykonać lukier: utrzeć 100 g cukru pudru z wybranym mlekiem na gładką półpłynną miksturę. Oblać wystudzone ciasto.


 

 

 

 

Kategoria: Ciasta ucierane i biszkoptowe.

Tagi: cytryna, migdały.

Dwukolorowe drożdżowe ślimaczki

Bułeczki ślimaczki dwukolorowe. Każda bułeczka zawiera porcję ciasta waniliowego i porcję ciasta kakaowego, przełożone kremem z czekolady. Myślę, że fanom drożdżówek i czekolady nie trzeba wiele więcej dodawać. To po prostu pyszna, mięciutka, czekoladowa rozkosz. Polecam!

 

12 drożdżówek

 

Ciasto:

  • 480 g mąki
  • 3 łyżeczki drożdży suchych
  • 180 ml lekko ciepłego mleka
  • 100 g cukru
  • szczypta soli
  • 90 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki kakao

Nadzienie:

  • 150 g gorzkiej czekolady (lub mlecznej jeśli ktoś woli)
  • 75 ml śmietanki 30% lub 36%

 

 

Wykonać nadzienie: śmietankę zagotować prawie do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kawałki czekoladę i odstawić na 5 minut. Następnie wymieszać dokładnie, aż powstanie jednorodna masa. Odstawić do wystudzenia i zgęstnienia.

Drożdże wsypać do małej miski z 1 łyżką cukru i wlać połowę mleka (lekko ciepłego). Wymieszać i odstawić na 15 minut. W misie miksera wymieszać mąkę, resztę cukru i sól. Do reszty mleka w rondelku dodać masło i delikatnie podgrzać, aby masło się rozpuściło, całość nie może być jednak zbyt gorąca. Do mąki dodać rozczyn z drożdży, jajko, wanilię i masło z mlekiem. Wyrobić końcówką w kształcie haka przez ok. 8-10 minut do uzyskania jednolitego i elastycznego ciasta. Wyjąć ciasto z miski i podzielić na pół. Do jednej połowy dodać kakao i krótko wyrobić ręcznie, tylko tyle, aby kakao się równo wchłonęło. Odstawić oba ciasta (w osobnych miskach) na ok. 1-1,5  godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasta wyjąć na oprószoną mąką stolnicę i rozwałkować każde w kształt prostokąta o wymiarach 40 x 20 cm. Na płacie jasnego ciasta rozprowadzić równomiernie krem czekoladowy. Przykryć ciemnym ciastem i także rozsmarować na nim krem czekoladowy. Podzielić ciasto na 12 pasków o długości 20 cm i szerokości ok. 3 cm. Zwinąć każdy pasek w ślimaczka. Na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia ułożyć po 6 bułeczek, w ten sposób, aby tworzyły kółko stykając się bokami (p. zdjęcia poniżej). Odstawić na 20 minut w ciepłe miejsce, na czas rozgrzewania piekarnika do 180°C. Można też włożyć blachy do lodówki na noc i upiec bułeczki następnego dnia rano. Należy je wyjąć z lodówki 15 minut przed pieczeniem. Następnie piec ok. 20-25 minut (zależy to od piekarnika i należy sprawdzać kiedy ciasto się przestanie się kleić, a spód będzie wydawał głuchy dźwięk przy puknięciu).  Po pierwszych 10 minutach pieczenia można przykryć wierzch folią aluminiową, aby jasne ciasto zbytnio się nie przypiekło. Podawać ciepłe lub przestudzone.


 

 

Kategoria: Ciasta drożdżowe.

Tagi: czekolada, drożdże, kakao.