Syrop z kwiatów dzikiego bzu

Bardzo popularny w krajach Europy Zachodniej, u nas mało znany i niedoceniany. A warto, bo smaczny i wspomaga organizm podczas przeziębienia. Można go rozcieńczać wodą i pić, ale też używać do wypieków i deserów. W czerwcu dziki bez kwitnie praktycznie wszędzie, wystarczy się rozejrzeć, zerwać, a syrop zrobi się prawie sam. Polecam!

 

1,5 l syropu

Składniki:

  • 20 kwiatostanów dzikiego bzu (samych głów, bez łodyg)
  • 2 cytryny
  • 50 g kwasku cytrynowego
  • 1 łyżeczka pirosiarczynu potasu (inna nazwa disiarczyn potasu – do kupienia w Internecie)
  • 1,5 l wody
  • 1,5 kg cukru

 

Wodę i cukier umieścić w garnku, zagotować mieszając do rozpuszczenia cukru. Odstawić do wystudzenia do temperatury pokojowej. Do dużej miski włożyć opłukane kwiaty i cytryny pokrojone w cienkie plasterki. Sprawdzić czy syrop już wystygł. Jeśli tak, do kwiatów z cytryną wsypać kwasek cytrynowy i pirosiarczyn potasu i natychmiast zalać syropem.  Nie zalewać gorącym syropem! Wymieszać i odstawić na 2-3 dni w temperaturze pokojowej. Po tym czasie umieścić gazę na sitku i odcedzić uzyskany syrop. Rozlać do wyparzonych słoiczków. Przechowywać w lodówce.


 

 

 


 

 

Przepis Mary Berry.

Kategoria: Domowa spiżarnia.

Tagi: cytryna, kwiat dzikiego bzu.