• Brunetka, która przefarbowała się na blond – tak powstało kiedyś ciasto blondie, po zamianie gorzkiej czekolady na białą w brownie. Ja je jeszcze udoskonaliłam dodając agrest. Ciasto jest miękkie, wilgotne i gęste, słodkie, ale nie przesłodzone. Agrest zgrabnie podkreśla jego smak swoją kwaskowatością. Owoce się nie rozpadają podczas pieczenia dodatkowo tworząc ładny wzorek. Polecam!

     

    forma 20 cm x 26 cm

    Składniki:

    • 150 g białej czekolady (ja dałam 100 g białej i 50 g biało-mlecznej)
    • 120 g masła
    • 100 g cukru
    • 2 jajka
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 125 g mąki
    • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • garść orzechów włoskich (niekoniecznie)
    • 200 g agrestu

     

    W rondelku umieścić masło i czekoladę, podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, dodać cukier, wymieszać. Masa może wyglądać w tym momencie jak zwarzona, nie trzeba się tym przejmować. Poczekać chwilę, aż nieco przestygnie, następnie dodać jajka i wanilię, wymieszać. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i orzechy posiekane na mniejsze kawałki. Wszystko dokładnie wymieszać. Powstanie gęste, ale lejące się ciasto. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Agrest umyć i przekroić na pół. Połowę owoców luźno wyłożyć na papier na dnie formy (rozcięciami do góry). Nie muszą być ułożone regularnie, a pomiędzy każdą połówką zostawić odstęp ok. 0,5-1 cm. Na owoce ostrożnie wylać ciasto, tak aby równomiernie rozłożyło się w formie. Nie mieszać, aby nie rozgnieść i nie poprzesuwać owoców. Na wierzch wyłożyć pozostały agrest, rozcięciami do góry, w podobnych odstępach jak owoce na dole. Piec ok. 25 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180°C z termoobiegiem. Wyjąć z piekarnika i wystudzić w formie.


     

    Kategoria: Brownies.

    Tagi: agrest, czekolada, orzechy.

  • Takiego dżemu nie kupicie. Po pierwsze z powodów oczywistych: bo domowy, bo naturalny, bo bez sztucznych dodatków. Po drugie z powodu kompozycji smakowej. Agrest jest mało popularny jako owoc na dżemy, a dodatek rabarbaru to po prostu mój pomysł. Dżem jest przepyszny, lekko kwaskowaty, słodki jak dżem, niezapomniany. Poza tym robi się prawie sam. Idealny do świeżej bułeczki na śniadanie. Polecam!

     

    5-6 słoiczków

    Składniki:

    • 1 kg agrestu
    • 350 g rabarbaru
    • 650 g cukru
    • 1 łyżka soku z cytryny

     

    Owoce umyć, rabarbar pokroić na małe kawałki. Włożyć do miski, dodać sok z cytryny i zasypać cukrem. Przykryć i wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia czyste słoiki wstawić do zimnego piekarnika i podgrzewać do temperatury 120°C. „Piec” 20 minut w tej temperaturze. Do zamrażalnika wstawić dwie małe miseczki. Zawartość miski przełożyć do garnka, podgrzewać na małym ogniu, aż cukier się rozpuści, a następnie zwiększyć płomień i gotować mocno ok. 10-15 minut nie mieszając. Wyjąć jedną miseczkę z zamrażalnika i wyłożyć na nią łyżeczkę dżemu, zostawić na 30 sekund. Jeśli po tym czasie dżem się marszczy w palcach, jest gotowy. Jeśli nie, pogotować dalsze parę minut i sprawdzić ponownie z drugą miseczką. Nałożyć dżem do gorących słoików, zakręcić i postawić do góry nogami na blacie. Stygnąć, dżem zgęstnieje i zamknie szczelnie słoik.


     

    Kategoria: Domowa spiżarnia.

    Tagi: agrest, rabarbar.

  • Sernik na zimno, bez pieczenia. Dwie warstwy twarogowe z rubinową czekoladą, a pomiędzy nimi mus z czerwonego agrestu. Rubinowa czekolada to naturalny produkt wytwarzany z ziaren rubinowego kakaowca. Nie zawiera dodatku barwników ani innych substancji, a jest różowa i smakuje czekoladowo i owocowo (wg mnie malinowo). Cały deser łączący czekoladowy sernik i mus z kwaskowatych owoców jest delikatny, subtelny, słodko-kwaśny i bardzo smaczny. Polecam!

     

    Sernik należy wykonać poprzedniego dnia, ponieważ musi spędzić noc w lodówce zanim uzyska odpowiednią strukturę.

    forma odpinana ø 22 cm

     

    Składniki na spód:

    • 150 g herbatników
    • 50-70 g masła, rozpuszczonego

    Masa twarogowa (2 warstwy):

    • 2 x 200 g twarogu zmielonego 3-krotnie lub z wiaderka
    • 2 x 5 łyżek jogurtu greckiego, naturalnego
    • 2 x 8 łyżek cukru pudru
    • 2 x 120 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 2 x 120 g rubinowej czekolady*
    • 2 x 1 łyżka żelatyny

    Mus z agrestu:

    • 400 g agrestu (ja użyłam czerwony)
    • sok z ½ cytryny
    • 75 g cukru
    • 1,5 łyżki żelatyny
    • 225 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 4 łyżki cukru pudru

    *można ewentualnie użyć białą czekoladę z dodatkiem liofilizowanych malin, smak jednakże będzie inny

     

    Wykonać spód: herbatniki rozdrobnić w malakserze na piasek. Dodać stopione masło i wymieszać dokładnie do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Ilość masła jest zależna od rodzaju herbatników – im bardziej się kruszą tym więcej masła. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć na dnie masę ciasteczkową. Wyrównać i docisnąć łyżką. Wstawić do lodówki.

    Wykonać pierwszą warstwę czekoladową: w rondelku podgrzać 120 ml śmietanki prawie do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kawałki czekoladę, wymieszać do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Wstawić do lodówki na 5-10 minut, aż się ostudzi do temperatury pokojowej. W misie miksera umieścić 200 g twarogu, 5 łyżek jogurtu i 8 łyżek cukru** pudru. Zmiksować końcówką do ubijania piany. W małej miseczce umieścić 1 łyżkę żelatyny i zalać zimną wodą, odstawić na 5 minut do napęcznienia. Do masy twarogowej dodać czekoladową śmietankę i zmiksować razem. Napęczniałą żelatynę podgrzać w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej (nie gotować). Lekko przestudzić. Do ciepłej żelatyny dodać łyżkę masy serowej, wymieszać. Dodać kolejne dwie łyżki, wymieszać. Tak zahartowaną żelatynę połączyć z resztą przygotowanej masy. Krótko zmiksować. Wylać masę na ciasteczkowy spód, wyrównać wierzch i wstawić do lodówki.

    Wykonać mus: w rondelku umieścić agrest, sok z cytryny i cukier. Podgrzewać, aż cukier się rozpuści, a owoce popękają. Przełożyć do blendera i zblendować na gładkie puree. W małej miseczce umieścić żelatynę i zalać zimną wodą, odstawić na 5 minut do napęcznienia. Napęczniałą żelatynę podgrzać w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej (nie gotować). Dodać do ciepłego puree agrestowego i wymieszać. Śmietankę ubić z cukrem pudrem na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać powoli puree agrestowe, wciąż ubijając. Gotową masę wyłożyć na warstwę czekoladową, wyrównać i wstawić do lodówki.

    Wykonać drugą warstwę serowo-czekoladową powtarzając czynności opisane powyżej. Wyłożyć na warstwę agrestową, wyrównać i wstawić do lodówki na noc.

    Następnego dnia ostrożnie zdjąć formę z sernika i przełożyć go na paterę. Udekorować wierzch owocami agrestu.

     

    **moje desery i ciasta nie są bardzo słodkie. Na każdym etapie można próbować masy i dodać więcej cukru, pamiętając, że słodycz w deserach jest słabiej odczuwana przy schłodzeniu.


     

     Kategoria: Ciasta bez pieczenia.

    Tagi: agrest, czekolada.

  • Prosta, a zarazem efektowna tarta. Kruchy spód, nieskomplikowane nadzienie pełne owoców i wierzch z bezy szwajcarskiej. Tarta prezentuje się bardzo ładnie, a co ważniejsze jest przepyszna. Połączenie kwaśnych owoców i słodkiej bezy na wierzchu jest wprost niebiańskie. Agrest można zastąpić innymi kwaśnymi owocami jak np. porzeczki, jednakże ze słodkimi owocami to połączenie nie wypali. Polecam!

     

    1 tarta 20 x 20 cm

     

    Składniki na ciasto:

    • 110 g miękkiego masła
    • 5 łyżek cukru pudru
    • 1 żółtko
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 270 g mąki pszennej krupczatki
    • 1 łyżka zimnej wody (opcjonalnie)

    Nadzienie:

    • 350 g agrestu (świeżego lub mrożonego)
    • 1/3 - ½ szklanki cukru (zależnie od kwaśności owoców)
    • 2 łyżki mąki ziemniaczanej

    Beza:

    • 2 białka
    • 100 g cukru
    • szczypta soli

     

    W misie malaksera lub ręcznie utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodać żółtko (białko zachować) i wanilię, nadal ucierając. Kiedy się dobrze połączą stopniowo wsypywać mąkę (ilość potrzebnej mąki jest różna w zależności od rodzaju mąki, dlatego należy dodawać ją powoli) do czasu, aż ciasto uformuje zgrabną kulę, a misa malaksera będzie prawie czysta (nie powinno zostawać ciasto na ściankach). Jeśli ciasto nie formuje kuli należy dodać zimną wodę (1 łyżkę na raz). Kulę ciasta zawinąć w folię spożywczą i umieścić na co najmniej 1-2 godziny w lodówce.

    Wykonać nadzienie: owoce umyć, odsączyć. Do miski wsypać cukier i mąkę ziemniaczaną, wymieszać. Dodać agrest, delikatnie potrząsnąć miską, aby owoce pokryły się pozostałymi składnikami. Odstawić na ½ godziny.

    Wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować na grubość 4-5 mm. Wyłożyć ciastem formę, spód i boki. Masę agrestową odcedzić z nadmiaru płynu i wyłożyć na przygotowany spód, wyrównując wierzch.

    Rozgrzać piekarnik do  180°C . Wstawić ciasto do lodówki na czas nagrzewania piekarnika. Piec ok. 40-45 minut (ciasto powinno być złoto brązowe, nadzienie bulgotać, a owoce powinny się rozpaść). Po upieczeniu wystudzić na kratce.

    Beza: w misce umieścić białka i cukier. Ustawić miskę nad garnkiem  z gotującą się wodą i ubijać zawartość widelcem, aż cukier się rozpuści. Przenieść miskę do miksera i ubijać końcówką do ubijania piany przez ok. 10 minut, aż miska wróci do temperatury pokojowej, a piana będzie sztywna i lśniąca. Pod koniec ubijania dodać sól.

    Wyłożyć pianę na wystudzony agrestowy wierzch formując fale. Przypalić palnikiem cukierniczym. Podawać niezwłocznie.


     

    Kategoria: Ciasta kruche i tarty.

    Tagi:agrest, owoce.

  • Delikatny, lekki torcik w letnich smakach. Agrest komponuje się idealnie z dzikim bzem, łącząc nawzajem swoje kwaskowate, słodkawe i cierpkie nuty. Pokrycie wierzchu panna cottą to element innowacyjny, nadający zarówno ciekawy wygląd ciastu jak i nietypowy smak oraz teksturę. Całość jasna i ulotna jak letni poranek. Polecam!

     

    Potrzebne będą: 2 formy ø 15-18 cm, 1 wysoka forma ø 20 cm lub obręcz do tortów

    Składniki na 2 blaty ciasta:

    • 120 g masła
    • 120 g drobnego cukru
    • 2 jajka
    • 120 g mąki
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1 łyżka gęstej śmietany 18%
    • 1 łyżka syropu z kwiatów dzikiego bzu

     Masa agrestowa:

    • 250 g agrestu
    • 250 g serka mascarpone
    • 5 łyżek cukru pudru
    • 4 łyżeczki żelatyny

     Panna cotta:

    • 100 ml syropu z kwiatów dzikiego bzu
    • 200 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 200 ml mleka
    • 5 łyżeczek żelatyny

     

    Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodawać po kolei jajka, nadal ucierając. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wymieszać, aż nie będzie widać śladów mąki. Dodać śmietanę i syrop (domowy – przepis tutaj lub kupny). Dno dwóch form wyłożyć papierem do pieczenia, rozdzielić ciasto równo pomiędzy formy. Piec w temperaturze 175°C przez 25 minut (do suchego patyczka). Wyjąć i wystudzić w formie, a następnie na kratce.

    Agrest umieścić w garnuszku, podgrzewać mieszając, aż zacznie się rozpadać. Przełożyć do blendera, zblendować na gładką masę. Można przetrzeć przez sitko, aby się pozbyć pesteczek, ale nie jest to konieczne, gdyż są one miękkie. Żelatynę zalać wodą do jej przykrycia, odstawić na 5 minut, aż napęcznieje. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej. Wmieszać do ciepłego jeszcze agrestu, odstawić do przestygnięcia. Do wystudzonego dodać serek mascarpone i krótko zmiksować. Jeden upieczony blat ciasta ponownie umieścić w formie, w której się piekł. Na wierzch wyłożyć masę agrestową i wstawić w formie do lodówki na co najmniej 3 godziny lub dłużej, najlepiej na noc.

    Następnego dnia przygotować panna cottę: umieścić w garnuszku śmietankę i mleko i podgrzać prawie do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać syrop i mieszać energicznie, bo masa będzie się chciała zwarzyć. Może powstać delikatna ziarnistość struktury, ale nie można dopuścić do ścięcia mleka. Żelatynę zalać wodą do jej przykrycia, odstawić na 5 minut, aż napęcznieje. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej. Wmieszać do ciepłej mieszanki, odstawić do przestygnięcia, a następnie do lodówki na 0,5 godziny, aż powstanie konsystencja rzadkiego budyniu. Większą formę wyłożyć papierem do pieczenia – dno i boki (ważne!). Blat ciasta z masą agrestową wyjąć ostrożnie z formy i umieścić w większej formie lub obręczy do tortów. Przykryć drugim blatem ciasta, a na wierzch wylać tężejącą panna cottę. W zależności od tego jaka jest różnica wielkości pomiędzy użytymi formami panna cotta zatrzyma się w połowie (przy różnicy ok. 2 cm) lub spłynie do spodu ciasta (przy większej różnicy). Wstawić do lodówki. Po 3 godzinach panna cotta będzie całkowicie ścięta i można ostrożnie wyjąć całość z formy. Udekorować świeżym agrestem.


     

     

    Kategoria: Torty.

    Tagi: agrest, kwiat dzikiego bzu, mascarpone.

Join my Newsletter

Subscribe to get my latest recipes and tutorials by email.

    We respect your privacy. Unsubscribe at any time.

    Powered By ConvertKit