Cruffins

Angielskie słowo ‘cruffins’ to zbitek słów ‘muffins’ i ‘croissant’. Wydaje mi się, że nie istnieje polska nazwa tego wypieku dlatego zachowuję to oryginalne nazewnictwo. Wypiek ten został wymyślony stosunkowo niedawno i jest bułeczką o kształcie muffina wykonaną z ciasta drożdżowo – francuskiego czyli ciasta używanego do wypieku francuskich rogalików – croissantów a także przeróżnych drożdżówek dostępnych we francuskich cukierniach. To ciasto drożdżowe wzbogacone masłem na podobnej zasadzie jak kruche ciasto w celu uzyskania tzw. ciasta francuskiego. W efekcie końcowym uzyskujemy cruffiny, które są uformowane jako muffiny, ale mają wyraźną listkującą się strukturę i teksturę ciasta drożdżowego. Na zewnątrz ciasto jest chrupiące, delikatne, łamiące się, wewnątrz jest miękkie i puszyste jak bułeczka. W smaku nie czuć dużej ilości masła, a miąższ jest bardziej zwarty niż w przypadku klasycznych croissantów. Cruffiny są bardzo smaczne, można je jeść bez nadzienia, można wypełnić kremem, budyniem, owocami, czekoladą lub czymś ulubionym. U mnie wersja z domowym budyniem. Polecam!

 

12 cruffins

 

Składniki:

  • 440 g mąki
  • 5 łyżeczek suchych drożdży
  • 125 ml lekko ciepłego mleka
  • 75 g cukru
  • 1 ½ łyżeczki soli
  • 3 łyżki masła, rozpuszczonego
  • 65 ml lekko ciepłej wody

  • 200g - 220 g masła, miękkiego

Budyń waniliowy:

  • 360 ml mleka
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z jednego strąku
  • 3 żółtka
  • 60 g cukru
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej
  • 2 łyżki miękkiego masła

 

 

Ciasto: drożdże wymieszać w małej misce z ciepłym mlekiem i 1 łyżką cukru. Odstawić na 15 minut, aby napęczniały. W misie miksera wymieszać mąkę, pozostały cukier i sól. Zrobić dołek i wlać drożdże oraz rozpuszczone, lekko przestudzone, masło (3 łyżki). Wymieszać. Dodać wodę, a następnie wyrobić ciasto końcówką w kształcie haka przez ok. 8 minut. Ciasto powinno odchodzić od miski, jeśli tak nie jest należy dodać jeszcze trochę mąki. Jeśli natomiast ciasto jest zbyt gęste i nie tworzy gładkiej, elastycznej masy, należy dodać trochę wody. Odstawić ciasto na ok. 1 godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po tym czasie wyjąć ciasto na oprószoną mąką stolnicę, wyrobić krótko ręką, uformować w kulę i zostawić na 30 minut do kolejnego wyrośnięcia, przykryte ściereczką.

Wykonać budyń: mleko i wanilię zagotować do wrzenia. Żółtka utrzeć z cukrem i mąką kukurydzianą/ziemniaczaną na jasną i kremową masę. Wrzące mleko wlać do masy żółtkowej mieszając intensywnie. Przełożyć całość z powrotem do rondelka i podgrzewać, mieszając, aż zgęstnieje i zacznie bąblować. Zdjąć z palnika, dodać masło i wymieszać na gładką masę. Przełożyć do miseczki i przykryć folią spożywczą, tak aby dotykała powierzchni budyniu. Odstawić do wystudzenia.

Gdy ciasto wyrośnie pozostałe masło (200-220 g) umieścić w misie miksera i ubijać kilka minut, aż się zrobi puszyste i kremowe.

Ciasto podzielić na 6 równych części. Każdą część rozwałkować najcieniej jak się da w kształt przypominający wydłużony prostokąt o lekko zaokrąglonych rogach. Posmarować płat ciasta dokładnie i równomiernie masłem i zwinąć w ciasny rulonik zaczynając od krótszego boku. Rozciąć rulonik wzdłuż na pół. Każdą połowę ułożyć rozcięciem do góry i zwinąć w kształt ślimaka, zawijając koniec pod spód (zob. zdjęcia poniżej tekstu). Postąpić tak samo z pozostałymi pięcioma kawałkami ciasta. Formę do klasycznych muffinów wysmarować masłem i do każdego zagłębienia włożyć jednego ślimaczka. Odstawić formę na 20 minut w ciepłe miejsce do napuszenia.

Piec w temperaturze 190°C 20-25 minut (aż się zarumienią). Odstawić do wystudzenia na kratkę.

Budyń waniliowy umieścić w rękawie cukierniczym zakończonym końcówką z dużym otworem. W dnie każdego cruffina przebić otwór, włożyć końcówkę rękawa i wcisnąć porcję budyniu, aż dojdzie do góry każdej bułeczki.


 

Kategoria: Ciasta drożdżowe.

Tagi: drożdże, wanilia.

Magdalenki czekoladowe

To już kolejne magdalenki na moim blogu. I nie, to wcale nie jest nudne. Bo skoro te ciasteczka są takie smaczne i mają praktycznie nieograniczone możliwości smakowe to czemu by nie upiec ich w kolejnej i kolejnej wersji? Dzisiejsze to smak, którego nie może zabraknąć – czekolada. Do ciasta dodałam dwa rodzaje kakao, które w połączeniu z pozostałymi składnikami nadało wyrazisty i aksamitny czekoladowy smak. Przed podaniem zanurzyłam każde ciasteczko w płynnej, gorzkiej czekoladzie i obsypałam pokruszonymi migdałami. Wyszły bardzo dobre ciasteczka. Polecam!

 

30 standardowe magdalenki

 

Składniki:

  • 120 g masła, rozpuszczonego
  • 100 g cukru
  • 3 jajka
  • 1 żółtko
  • 60 g mąki pszennej
  • 5 łyżek kakao w proszku (ja dałam 3 łyżki gorzkiego kakao do pieczenia i 2 łyżki bardzo ciemnego tzw. holenderskiego /alkalizowanego kakao)
  • 70 g mąki migdałowej (zmielonych migdałów)
  • 1 ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Polewa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2-3 łyżki drobno posiekanych migdałów

 

 

 

Masło rozpuścić. Zdjąć z palnika, lekko przestudzić.

W misie malaksera ubić jajka i żółtko z cukrem na jasną, gęstą masę (ubijać ok. 5 minut). W osobnej misce wymieszać mąkę, mąkę migdałową, kakao, proszek do pieczenia i sól. Dodać do ubitych jajek z cukrem i wymieszać masę szpatułką, aż składniki się dobrze połączą. Dodać rozpuszczone masło, wymieszać szpatułką. Wstawić ciasto do lodówki na noc.

Następnego dnia rozpuścić łyżkę masła i wysmarować nim foremki do magdalenek. Wstawić foremkę na 10 minut do zamrażalnika. Rozgrzać piekarnik do 190°C na funkcji termo obiegu. Nałożyć porcje ciasta do każdego zagłębienia foremki. Ustawić foremkę na blasze do pieczenia ciasteczek i wstawić razem do piekarnika na górną półkę.  Piec przez 10 minut. Gotowe magdalenki są zwarte i sprężyste przy naciskaniu na środku. Wystudzić na kratce.

Wierzch: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej. Zanurzać w niej każde ciasteczko do połowy. Zanim czekolada zastygnie posypać migdałami. Odkładać na kratkę do zastygnięcia.


 

Kategoria: Ciasteczka i drobne wypieki.

Tagi: czekolada, kakao, migdały.

Tarta z musem z rubinowej czekolady i malinami

Prosta tarta na kruchym spodzie, który można wykonać z kruchego ciasta lub pokruszonych ciasteczek. Nadzienie tarty to mus czekoladowy. Ja wykonałam go z czekolady rubinowej o delikatnym smaku malin, ale można użyć każdą czekoladę jaką lubicie. Wierzch udekorowany bitą śmietaną i malinami dopełnia całości tego prostego a wykwintnego deseru. Po ukrojeniu kawałka i zaparzeniu świeżej kawy w zaciszu domu poczujecie się jak w najlepszej kawiarni. Polecam!

 

1klasyczna tarta ø 25 lub głębsza ø 20 cm

 

Składniki na spód:

  • 115 g miękkiego masła
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 270 g mąki pszennej

Nadzienie:

  • 1 łyżka żelatyny
  • 130 ml mleka
  • 1 łyżka cukru
  • 280 g rubinowej czekolady (można także użyć białą czekoladę + 2 łyżki liofilizowanych malin w proszku lub mleczną czekoladę lub mleczną i gorzką pół na pół)
  • 360 ml śmietanki 30% lub 36%

Wierzch:

  • 250 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 150 g świeżych malin

 

W misie malaksera lub ręcznie utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodać jajko i kakao, nadal ucierając. Kiedy się dobrze połączą stopniowo wsypywać mąkę (ilość potrzebnej mąki jest różna w zależności od rodzaju mąki, dlatego należy dodawać ją powoli) do czasu, aż ciasto uformuje zgrabną kulę, a misa malaksera będzie prawie czysta (nie powinno zostawać ciasto na ściankach). Kulę ciasta zawinąć w folię spożywczą i umieścić na co najmniej 1-2 godziny w lodówce.

Wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować na grubość 4-5 mm. Wyłożyć ciastem formę, spód i boki. Wyłożyć na ciasto papier do pieczenia i obciążyć np. ceramicznymi kuleczkami, ziarnami fasoli, grochu lub inną formą do pieczenia. Piec spód 15 minut w temperaturze 180°C, następnie usunąć papier i obciążenie i piec dalsze 7 minut. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Można również wykonać spód tarty z kruchych ciasteczek (170 g) zmielonych na piasek i wymieszanych z 50 g rozpuszczonego masła. Taki spód należy piec 10 minut.

Wykonać nadzienie: żelatynę umieścić w miseczce i zalać zimną wodą tylko do zakrycia. Odstawić na 10 minut. Mleko podgrzać w rondelku, aż będzie ciepłe (nie do wrzenia). Zdjąć z palnika i dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać, aż się rozpuści. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej. Do płynnej czekolady dodać mleko z żelatyną i dokładnie wymieszać. W misie miksera ubić śmietankę na sztywno. Dodawać ubitą śmietankę stopniowo do masy czekoladowej mieszając delikatnie szpatułką, aż powstanie jednorodna masa. Wyłożyć mus na przygotowany spód, wyrównać wierzch. Wstawić do lodówki na 4-5 godzin, najlepiej na noc.

Następnego dnia ubić śmietankę z cukrem pudrem na sztywno. Przełożyć do rękawa cukierniczego. Wyjąć tartę z lodówki, wyjąć z formy. Przełożyć na talerz lub paterę i udekorować wierzch gwiazdkami z bitej śmietany. Pomiędzy gwiazdki powkładać maliny.


 

Kategoria: Ciasta bez pieczenia.

Tagi: bezglutenowe, czekolada, maliny.

Pavlova z kremem żurawinowym i krwistą pomarańczą

Pavlova to deser bardzo prosty – beza pokryta kremem, najczęściej na bazie bitej śmietany i owocami. Idealna beza jest biała, na zewnątrz chrupiąca, wewnątrz piankowa i miękka. Choć składników jest niewiele samo wykonanie bezy może być kłopotliwe i trzeba mu poświęcić nieco uwagi. Przestrzeganie procedury wykonania i temperatury pieczenia jest tutaj bardzo istotne. Poniżej opisałam jak ja przygotowałam ten deser, niemniej jednak sprzęt i składniki będą się różnić, więc trzeba zachować uważność. Jeśli beza zaczyna się robić beżowa należy jeszcze obniżyć temperaturę pieczenia. Jeśli się nadal klei należy wydłużyć czas pieczenia – choć nie za bardzo, bo popęka. Istotna jest również temperatura ubijanych białek i tempo dodawania cukru. A jeśli nie chce wam się robić żurawinowego curdu można użyć kupny lub zjeść bezę z bitą śmietaną i puree z żurawiny. Polecam!

 

1 beza ø 18 cm

 

Składniki na bezę:

  • 5 białek z dużych jajek
  • 250 g drobnego cukru
  • ½ łyżeczki cream of tartar (winian potasu) lub szczypta soli
  • 1 łyżka skrobii ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • 1 łyżeczka octu

Żurawinowy curd:

  • 150 g żurawiny (świeżej lub mrożonej)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 100 g cukru
  • 60 g masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko

Wierzch:

  • 200 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 2 krwiste pomarańcze

 

 

W metalowej misie malaksera umieścić białka w temperaturze pokojowej i zacząć ubijać na wolnych obrotach. Kiedy białka się spienią dodać cream of tartar lub sól i stopniowo zwiększać prędkość miksera, aż uzyskamy miękką pianę (soft peaks). Nie przerywając ubijania dodawać cukier po jednej łyżce na raz (kolejną łyżkę dodać gdy poprzedni cukier się rozpuści). Postępować tak do zużycia całego cukru ubijając na wysokich obrotach. Masa powinna być sztywna i lśniąca. Rozetrzeć odrobinę między palcami dla sprawdzenia czy cukier się rozpuścił – jeśli nie, należy ubijać dłużej. Dodać mąkę ziemniaczaną i ocet, ubić do połączenia. Na arkuszu papieru do pieczenia ułożonego na blasze do pieczenia narysować okrąg o średnicy 18 cm. Wyłożyć masę bezową formując ją szpatułką w pożądany kształt. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 120°C i piec bez termoobiegu (grzałka dolna) 1 godzinę i 15 minut. Gotowa beza jest sucha w dotyku. Wyłączyć piekarnik, uchylić delikatnie drzwiczki (wkładając w nie drewnianą łyżkę i zostawić bezę w środku do wystudzenia, najlepiej na całą noc.

Wykonać żurawinowy curd: żurawinę i sok z cytryny umieścić w rondelku i podgrzać, aż owoce popękają. Przełożyć do blendera i zblendować na gładką masę. Puree umieścić w żaroodpornej misce, a miskę na garnku z gotującą się wodą i dodać cukier oraz masło. Mieszać do czasu, aż cukier i masło się rozpuszczą. Jajko i żółtko wbić do małej miseczki i wymieszać. Dodać do miski z miksturą żurawinową przecierając jajka przez sitko. Mieszać do czasu, aż curd zacznie gęstnieć i będzie lekko oblepiał drewnianą łyżkę (to może potrwać od 10 do 20 minut). Zdjąć miskę z kąpieli wodnej i odstawić do wystudzenia.

Następnego dnia wyjąć bezę z piekarnika i delikatnie odczepić papier do pieczenia. Przełożyć na paterę lub talerz. Śmietankę ubić na sztywno. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać żurawinowy curd nie przerywając ubijania. Gotowy krem wyłożyć na wierzch bezy. Udekorować plasterkami krwistej pomarańczy i owocami żurawiny.


 

Kategoria: Bezy i makaroniki.

Tagi: bezglutenowe, pomarańcze, żurawiny.

Tarta z krwistych pomarańczy

W tym roku krwiste pomarańcze wyjątkowo obrodziły. Przynajmniej w moich pobliskich sklepach. Ponieważ są one wyjątkowo smaczne i dużo lepsze niż zwykłe pomarańcze, nie mogę się oprzeć i za każdym razem kupuję co najmniej kilogram. A skoro już je kupiłam… kolejne wypieki powstają. Dzisiejszy przepis to prosta tarta, nadzienie oparte na mleku skondensowanym o smaku krwistych pomarańczy i duuużo plasterków świeżego owoca na wierzchu. Pyszna i orzeźwiająca. Polecam!

 

1 tarta ø 24 cm

 

Składniki na spód:

  • 110 g miękkiego masła
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 320 g mąki pszennej

Nadzienie:

  • 300 ml mleka skondensowanego słodzonego
  • skórka otarta z 1 krwistej pomarańczy
  • 185 ml soku wyciśniętego z krwistych pomarańczy ( u mnie z 3 owoców)
  • 2 łyżki śmietanki 30% lub 36%
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:

  • 150 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 2 krwiste pomarańcze

 

W misie malaksera lub ręcznie utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodać jajko i kakao, nadal ucierając. Kiedy się dobrze połączą stopniowo wsypywać mąkę (ilość potrzebnej mąki jest różna w zależności od rodzaju mąki, dlatego należy dodawać ją powoli) do czasu, aż ciasto uformuje zgrabną kulę, a misa malaksera będzie prawie czysta (nie powinno zostawać ciasto na ściankach). Kulę ciasta zawinąć w folię spożywczą i umieścić na co najmniej 1-2 godziny w lodówce.

Rozgrzać piekarnik do 180°C. Wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować na grubość 4-5 mm. Wyłożyć ciastem formę, spód i boki. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i obciążyć kulkami ceramicznymi, grochem, fasolą albo inną forma do pieczenia (pustą). Piec spód 15 minut. Wyjąć z piekarnika i usunąć obciążenie.

Wykonać nadzienie: w misce wymieszać mleko skondensowane z sokiem pomarańczowym i skórką z pomarańczy. Dodać jajka i śmietankę, wymieszać trzepaczką lub widelcem. Dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać do połączenia. Wylać nadzienie na podpieczony spód (może być ciepły). Wstawić do piekarnika i piec 30 minut (aż nadzienie będzie całkowicie ścięte). Wyjąć z piekarnika, wystudzić i wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny (można na noc).

Przed podaniem ciasta ubić śmietankę z cukrem pudrem na sztywno. Pomarańcze obrać i pokroić w plasterki. Udekorować wierzch plasterkami owoców i gwiazdkami śmietanki.


 

Kategoria: Ciasta kruche i tarty.

Tagi: pomarańcze.